Jak wygląda życie grubych osób

By Katarzyna Butowska - 05:10

Zawsze stałam na uboczu jako dziecko. Szkoła to było jedno wielkie wyzwanie. Ludzie tak na prawdę sobie nie zdają sprawy jak wygląda życie grubego dziecka i przez co przechodzi. Ciągle wyśmiewane i brak znajomych mimio, że robi się wszystko aby ta sympatie zyskać. Ludzie nie chcą trzymać się z grubymi. Każdy dzień to walka walka z sama sobą i z wszystkimi przeciwnościami dnia codziennego. Szkoła to jedna wielka bitwa, a marzeniem jest to by choć jednego dnia wyjść z niej bez szwanku psychicznego, bo nietolerancja ze strony rówieśników jest codziennością. Może miałyście taka sytuacje ze otwieracie zeszyt koleżanki a tam bardzo gruba dziewczyna i podpisane "to Kasia". Niestety tak bywa, ze mimo, ze coś już jest za nami to pamiętamy to doskonale, a w szczególności te złe chwile które sprawiły nam przykrość.  Kolejna sprawa są sytuacje w miejscach publicznych. Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się ze byłaś zestresowana idąc chodnikiem? No właśnie, podejrzewam ze nie bo co w tym stresującego. A dla osób grubych i to jest wyzwaniem, bo na każdym kroku słyszą śmiechy chichy i głupie komentarze. 






Do napisania tego postu nakłoniła mnie sytuacja która zobaczyłam w tramwaju jadąc z uczelni(oraz mail jednej z Was). Jedna grubsza dziewczyna i dwie szczupłe, które mierzą ja z góry do dołu po czym wybuchają śmiechem.

Nie rozumiem, nie jestem w stanie zrozumieć takich osób! Od razu we mnie wzbudziły się te emocje, które towarzyszyły mi w dzieciństwie. I całym sercem współczułam dziewczynie. Niby wszystko posunęło się do przodu a jednak i tak jest ocenianie ludzi po wyglądzie. Smutne ale prawdziwe. Jak takie osoby maja zyskać wiarę w siebie skoro na każdym kroku dostają pstryczka i uświadomienie jakie to są beznadziejne bo co bo są grubsze? Jeszcze żeby miały wsparcie w rodzinie tak jak ja bez której w życiu nie byłabym gdzie jestem to smuci mnie fakt, ze niektóre z Was nawet w rodzinnym gronie czuja się nieakceptowane. 

Pamiętaj! Każda z nas jest wartościowa i najwyższa pora żebyśmy to zrozumiały! Uwierz w siebie w swój potencjał! Nawet jeśli będą Tobie mówić i udowadniać tobie ze do niczego się nie dojdziesz wiedz ze możesz osiągnąć wszystko a nawet i więcej niż oni :) Walcz walcz o marzenia! Ja tez musiałam, nie było łatwo ale wiem, ze można ! Trzymaj się planu i nie poddawaj się mała ! 


  • Podziel się:

Może ci się także spodobać:

6 komentarze

  1. Bardzo mądre słowa. Chodząc do gimnazjum codziennie spotykam się z obrażaniem, obgadywanie ludzi grubszych. Uroda,wygląd, kilogramy... To wszystko przemija, a charakter zostaje. Aż mnie w dołku ściska, gdy słyszę jak ktoś obraża osobę grubszą. Przecież czasami jest to choroba itp, a ktoś to wyśmiewa... W takich chwilach tracę wiarę w ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja byłam strasznie suchym dzieckiem, wyższa o głowę od rówieśników a nogi jak patyczki- i też miałam z tego powodu kompleksy ale nigdy nie byłam wyśmiewana przez inne dzieci. najgorsze jest to że taka dziewczynka z nadwagą wyśmiewana może popaść w anoreksję lu odwrotnie-zacząć sie objadać aby odreagować stres...a takich dzieci niestety przybywa. ja w wieku 8-12 lat nie myślałam w ogóle jedzeniu i dietach a teraz 8 latki są często na diecie....ale koniec smęcenia- Wesołych świąt życzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jak byłam "grubasem" zawsze zastanawialam się jak to jest być chudym, jak to jest iść i mieć przerwe między nogami, siedząc nie przejmować się brzuchem i nie wciągać go w obawie że ktoś zobaczy fałdkę. Teraz już wiem - jakoś nie jest to takie "niesamowite" uczucie jak mi sie wydawało. Bo dążąc do tego wszystkiego zniszczyłam sobie zdrowie, przez te wszystkie opinie innych i przez własną głupotę! Z głową dziewczyny! Akceptujmy się!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety przechodziłam przez to samo. Do teraz nadal stresuję się będąc wśród ludzi, bo czuję, że mnie oceniają. Dopiero zaczynam walkę z kilogramami i mam nadzieję, że jeśli zyskam swój cel, to wyjście chociażby do sklepu nie będzie dla mnie tak stresujące.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pytanie jest jak takim ludziom pomoc. Mam w pracy dziewczyne okolo 30 i jakies 150-200 kg wagi. Ciezko powiedziec ile dokladnie, ale jest na prawde duza. Moglabym jej pomoc zachecajac do wspolnych spacerow i silowni, albo jedzenia wspolnych zdrowych lunchow, ale obwiam sie, ze ja tylko uraze jak podejme temat. To jednak jest w zakladzie pracy w Stanach. Jak ona sie obrazie to ja bede miec problemy. Co polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasami człowiekowi brakuje motywacji albo ma inne problemy i przestaje ćwiczyć oraz dbać o siebie

    OdpowiedzUsuń