sobota, 26 marca 2016

Jak wygląda życie grubych osób

Zawsze stałam na uboczu jako dziecko. Szkoła to było jedno wielkie wyzwanie. Ludzie tak na prawdę sobie nie zdają sprawy jak wygląda życie grubego dziecka i przez co przechodzi. Ciągle wyśmiewane i brak znajomych mimio, że robi się wszystko aby ta sympatie zyskać. Ludzie nie chcą trzymać się z grubymi. Każdy dzień to walka walka z sama sobą i z wszystkimi przeciwnościami dnia codziennego. Szkoła to jedna wielka bitwa, a marzeniem jest to by choć jednego dnia wyjść z niej bez szwanku psychicznego, bo nietolerancja ze strony rówieśników jest codziennością. Może miałyście taka sytuacje ze otwieracie zeszyt koleżanki a tam bardzo gruba dziewczyna i podpisane "to Kasia". Niestety tak bywa, ze mimo, ze coś już jest za nami to pamiętamy to doskonale, a w szczególności te złe chwile które sprawiły nam przykrość.  Kolejna sprawa są sytuacje w miejscach publicznych. Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się ze byłaś zestresowana idąc chodnikiem? No właśnie, podejrzewam ze nie bo co w tym stresującego. A dla osób grubych i to jest wyzwaniem, bo na każdym kroku słyszą śmiechy chichy i głupie komentarze. 






Do napisania tego postu nakłoniła mnie sytuacja która zobaczyłam w tramwaju jadąc z uczelni(oraz mail jednej z Was). Jedna grubsza dziewczyna i dwie szczupłe, które mierzą ja z góry do dołu po czym wybuchają śmiechem.

Nie rozumiem, nie jestem w stanie zrozumieć takich osób! Od razu we mnie wzbudziły się te emocje, które towarzyszyły mi w dzieciństwie. I całym sercem współczułam dziewczynie. Niby wszystko posunęło się do przodu a jednak i tak jest ocenianie ludzi po wyglądzie. Smutne ale prawdziwe. Jak takie osoby maja zyskać wiarę w siebie skoro na każdym kroku dostają pstryczka i uświadomienie jakie to są beznadziejne bo co bo są grubsze? Jeszcze żeby miały wsparcie w rodzinie tak jak ja bez której w życiu nie byłabym gdzie jestem to smuci mnie fakt, ze niektóre z Was nawet w rodzinnym gronie czuja się nieakceptowane. 

Pamiętaj! Każda z nas jest wartościowa i najwyższa pora żebyśmy to zrozumiały! Uwierz w siebie w swój potencjał! Nawet jeśli będą Tobie mówić i udowadniać tobie ze do niczego się nie dojdziesz wiedz ze możesz osiągnąć wszystko a nawet i więcej niż oni :) Walcz walcz o marzenia! Ja tez musiałam, nie było łatwo ale wiem, ze można ! Trzymaj się planu i nie poddawaj się mała ! 


6 komentarzy:

  1. Bardzo mądre słowa. Chodząc do gimnazjum codziennie spotykam się z obrażaniem, obgadywanie ludzi grubszych. Uroda,wygląd, kilogramy... To wszystko przemija, a charakter zostaje. Aż mnie w dołku ściska, gdy słyszę jak ktoś obraża osobę grubszą. Przecież czasami jest to choroba itp, a ktoś to wyśmiewa... W takich chwilach tracę wiarę w ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja byłam strasznie suchym dzieckiem, wyższa o głowę od rówieśników a nogi jak patyczki- i też miałam z tego powodu kompleksy ale nigdy nie byłam wyśmiewana przez inne dzieci. najgorsze jest to że taka dziewczynka z nadwagą wyśmiewana może popaść w anoreksję lu odwrotnie-zacząć sie objadać aby odreagować stres...a takich dzieci niestety przybywa. ja w wieku 8-12 lat nie myślałam w ogóle jedzeniu i dietach a teraz 8 latki są często na diecie....ale koniec smęcenia- Wesołych świąt życzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jak byłam "grubasem" zawsze zastanawialam się jak to jest być chudym, jak to jest iść i mieć przerwe między nogami, siedząc nie przejmować się brzuchem i nie wciągać go w obawie że ktoś zobaczy fałdkę. Teraz już wiem - jakoś nie jest to takie "niesamowite" uczucie jak mi sie wydawało. Bo dążąc do tego wszystkiego zniszczyłam sobie zdrowie, przez te wszystkie opinie innych i przez własną głupotę! Z głową dziewczyny! Akceptujmy się!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety przechodziłam przez to samo. Do teraz nadal stresuję się będąc wśród ludzi, bo czuję, że mnie oceniają. Dopiero zaczynam walkę z kilogramami i mam nadzieję, że jeśli zyskam swój cel, to wyjście chociażby do sklepu nie będzie dla mnie tak stresujące.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pytanie jest jak takim ludziom pomoc. Mam w pracy dziewczyne okolo 30 i jakies 150-200 kg wagi. Ciezko powiedziec ile dokladnie, ale jest na prawde duza. Moglabym jej pomoc zachecajac do wspolnych spacerow i silowni, albo jedzenia wspolnych zdrowych lunchow, ale obwiam sie, ze ja tylko uraze jak podejme temat. To jednak jest w zakladzie pracy w Stanach. Jak ona sie obrazie to ja bede miec problemy. Co polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasami człowiekowi brakuje motywacji albo ma inne problemy i przestaje ćwiczyć oraz dbać o siebie

    OdpowiedzUsuń